Grossvenediger 3666 m to jeden z najwyższych szczytów Austrii, położony w paśmie Wysokich Taurów, na terenie Parku Narodowego Hohe Tauern. Uznawany jest za stosunkowo łatwy szczyt lodowcowy, jednak wymaga doświadczenia w poruszaniu się po lodowcu, znajomości asekuracji i oceny zagrożeń alpejskich. To popularny cel dla osób rozpoczynających przygodę z alpinizmem, a także dla bardziej doświadczonych turystów wysokogórskich.
Grossvenediger drogi wejściowe
Na Grossvenediger prowadzą proste drogi alpejskie. Najpopularniejsza droga wschodnia na Grossvenediger jest krótsza i pokonuje mniejsze przewyższenia, ale jest bardzo popularna zwłaszcza wśród narciarzy skiturowych. Droga południowa na Grossvenediger wydała się dla nas optymalna, ponieważ chcieliśmy w samotności poznać smak wejścia na tą górę i liczyliśmy na to, że po długiej zimie schroniska z tej strony będą zamknięte.
Droga południowa (klasyczna) przez Johanneshütte i Defreggerhaus
Start: Hinterbichl - Johanneshütte - Defreggerhaus
Trudność: PD
Czas wejścia: 2 dni
Etap 1: Hinterbichl - Johanneshütte
- Czas: ok. 3 godziny
- Charakter: wygodna ścieżka, podejście doliną, następnie bardziej strome odcinki
- Opis: z Hinterbichl prowadzi dobrze oznakowany szlak do Johanneshütte. To przyjemne podejście z pięknymi widokami na dolinę Virgental.
Etap 2: Johanneshütte - Defreggerhaus
- Czas: 2-3 godziny
- Charakter: teren wysokogórski, rumosz skalny, zalegający śnieg
- Opis: od schroniska szlak prowadzi wyżej w stronę Defreggerhaus, skąd rozciąga się widok na lodowiec Schlatenkees.
Etap 3: Atak szczytowy - lodowiec Schlatenkees - Grossvenediger
- Start: Defreggerhaus
- Charakter: wejście lodowcem, umiarkowane nachylenie, szczeliny
- Opis: zespół wchodzi na lodowiec Schlatenkees i porusza się w terenie lodowcowym. Ostatni odcinek prowadzi eksponowaną granią na kopułę szczytową.
Droga wschodnia przez dolinę Dorfertal
Start: Prägraten/dolina Dorfertal
Trudność: PD+
Czas: 2-3 dni
Przebieg drogi wschodniej
Etap 1: Prägraten - dolina Dorfertal
- Charakter: długie, spokojne podejście doliną
- Opis: wejście w dolinę Dorfertal daje poczucie dzikości i oddalenia od cywilizacji.
Etap 2: Wejście na lodowiec od wschodu
- Charakter: mniej uczęszczane ścieżki, rumosz, śnieg
- Opis: orientacja jest trudniejsza niż na drodze południowej.
Etap 3: Odcinek lodowcowy i dojście na szczyt
- Charakter: klasyczne poruszanie się po lodowcu
- Opis: końcowy odcinek prowadzi na kopułę szczytową, często bardziej wymagający niż wariant południowy.
Droga północna
Trudność: AD
Charakter: strome odcinki, większe zagrożenie lawinowe
Charakterystyka drogi północnej
- Bardziej stroma niż pozostałe warianty.
- Większe ryzyko lawin, szczególnie wczesnym latem.
- Przeznaczona dla osób z solidnym doświadczeniem alpejskim.
Logistyka
Noclegi: Johanneshütte popularne schronisko na drodze południowej. Defreggerhaus - główny punkt startowy do ataku szczytowego. W dolinach Virgental i Dorfertal dostępne są pensjonaty i kwatery prywatne.
Najlepszy czas na wejście to sezon letni: stabilne warunki, otwarte schroniska. Wiosna: więcej śniegu, ale większe ryzyko lawin. Późne lato: mniej śniegu, więcej odsłoniętego lodu i szczelin.
Grossvenediger relacja
W ubiegłym roku patrząc na północ z najwyższego szczytu masywu Marmolady, zawiesiłem na dłużej wzrok na lodowej kopule szczytu Grossvenediger. Popularnością nie dorównuje wyższemu sąsiadowi, bo Grossglockner to najwyższy szczyt Austrii, ale otaczające go potężne jak na wschodnie Alpy lodowce, czynią z niego łakomy kąsek.
Jazda samochodem zajęła nam 16 godzin, ale dzięki temu, że wyjechaliśmy o 3 w nocy, to jeszcze tego samego dnia byliśmy w górskiej osadzie Hinterbichl. Informacje, jakie zebraliśmy po przyjeździe potwierdziły nasze przypuszczenia. Dwa schroniska, jakie mieliśmy na naszej trasie były nieczynne. Położone na wysokości 2121 m Johanneshutte w całości było zamknięte, natomiast usadowione wyżej schronisko Defreggerhutte na wysokości 2962 m miało otwarty winter room.
Następnego dnia rano opuściliśmy camping i podjechaliśmy na położony na wysokości prawie 1400 m nad skrajem wioski parking. Zostawiliśmy samochód i ruszyliśmy na Grossvenediger. Tego dnia czekało nas 1650 m podejścia z nad wioski Hinterbichl do schroniska Defreggerhutte. Pierwsza część trasy prowadziła gruntową drogą dnem głębokiej, zalesionej doliny Dorfertal do schroniska Johanneshutte. Kiedy pokonaliśmy prawie 600 metrów przewyższenia, las skończył się i ponad skalnym progiem dolina poszerzyła się, wyraźnie zmieniając swój charakter. Zieleń ustąpiła miejsca skałom i oślepiającym w popołudniowym słońcu lodowcom. Dojście do Johanneshutte zajęło nam niecałe 3 godziny i po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w górę.
Powyżej Johanneshutte ścieżka zrobiła się węższa i bardziej stroma. Teraz dopiero zaczął się wysokogórski szlak. Zaraz za schroniskiem przeszliśmy pierwsze pole śnieżne, a około 200 metrów wyżej ścieżka zniknęła pod mokrym śniegiem. Bardzo szybko na tyle dużo go przybyło, że zaczęliśmy się zapadać, a słońce zdecydowanie dokuczało. Jednak to, na czym nam zależało, czyli widoki, zwłaszcza na górną część doliny Dorfertal były oszałamiające. Dwa szczyty Grossvenediger 3674 metrów i Hohes Ader 3504 metrów górowały nad tą przepiękną doliną, a z ich zboczy w stronę dna opadały lodospady. Kilkakrotnie przechodziliśmy tuż obok nor świstaków, których całe rodziny zamieszkują ten teren. Udało się nam też zobaczyć kozice, lecz one w przeciwieństwie do świstaków natychmiast uciekały.
Konieczność przecierania szlaku skutecznie nas spowolniła. Torowanie w śniegu spowodowało, że dojście do schroniska Defreggerhutte zajęło nam 5 godzin. Sama końcówka szlaku idąca długim trawersem po zboczu opadającym na wschód z postrzępionej skalnej grani na tyle nam się dała we znaki, że odcinek 300 metrów pokonywaliśmy prawie godzinę, zapadając się przy tym głęboko w śnieg.
Wejście na Grossvenediger rozpoczęliśmy o świcie. Noc była mroźna, dzięki czemu nie zapadaliśmy się, a zęby raków idealnie haczyły lód. Szło nam się prawie jak po betonie, zwłaszcza po grani Mulwitz Aderl, którą prowadzi pierwsza część podejścia. Zaraz po niej skręciliśmy w lewo kierując się na zachód i długim trawersem nieznacznie podchodziliśmy w stronę drugiego, znacznie dłuższego podejścia, które z oddali wyglądało jak wielki garb. W efekcie wyprowadziło nas ono na przełęcz Reinertorl 3422 m, rozciągającą się pomiędzy szczytami Hohes Ader 3504 m i Rainer Horn 3464 m.
Od momentu wyjścia ze schroniska minęły prawie 3 godziny. Ostatni odcinek drogi południowej na Grossvenediger wymusił na nas pokonanie trzeciego, licząc od schroniska, ostatniego wielkiego garba. Te dość strome zbocze wyprowadziło nas na kopułę podszczytową, a podchodziliśmy nim od lewej strony, jednocześnie pamiętając, że z prawej strony czyhają spore nawisy. Dojście do głównego wierzchołka wymagało jeszcze pokonania krótkiej, nieznacznie eksponowanej grańki. Po jej ostrzu weszliśmy prosto na szczyt, na którym góruje duży krzyż.
Schodząc weszliśmy jeszcze na sąsiedni szczyt Hohes Ader 3504 m. Mieliśmy szczęście, bo przez czas, jaki spędziliśmy w górach zetknęliśmy się tylko z trójką narciarzy na szczycie Grossvenedigera, którzy dotarli najprostszą drogą wschodnią.
Podsumowanie
Grossvenediger to klasyczny alpejski szczyt lodowcowy, łączący piękne widoki i umiarkowane trudności. Droga południowa jest najlepszym wyborem dla początkujących zespołów linowych, natomiast warianty wschodni i północny oferują więcej dzikości i wyższy poziom trudności. Kluczem do udanego wejścia są dobre przygotowanie, odpowiedni sprzęt i realistyczna ocena warunków.
Robert Remisz







































