MITIKAS - OLIMP MASYWWracając do Polski postanowiliśmy przy okazji zobaczyć Olimp i wejść na jego najwyższy wierzchołek Mitikas. Samochodem dojechaliśmy do miejscowości Litochoro, skąd po zjedzeniu owoców morza w jednej z licznych restauracji, pojechaliśmy do parkingu Pironia położonego głęboko w dolinie, na wysokości około 1100 metrów. Stąd prowadzi najpopularniejszy i najbardziej dogodny szlak na Mitikas. Szlak z Pironii praktycznie aż do samego schroniska prowadzi lasem monotonie wijąc się w górę. Od wyjścia z parkingu Pironia aż do schroniska nie było przy szlaku żadnego źródełka z wodą. Pod koniec sierpnia było gorąco i litr wody na osobę wcale nie okazał się zbędnym bagażem niesionym do góry. W połowie podejścia do schroniska usłyszeliśmy zbliżający się odgłos dzwonków. Na szlaku Pironia często można spotkać zaopatrzeniowca wraz z kilkoma osiołkami, które do schroniska przenoszą na swych grzbietach zaopatrzenie. Trzeba jednak uważać na zwierzaki i zejść im z drogi, bo wymuszają pierwszeństwo wierzgając kopytami. Dwie i pół godziny zajęło nam podejście do schroniska Spilios Agapitos na wysokości 2060 metrów. Znajduje się w nim sto łóżek, woda z powyższego źródła, prąd, kuchnia, z której korzysta tylko personel przygotowując potrawy na sprzedaż i jest czynne przez cały rok. W schronisku było bardzo czysto i przyjemnie, a obsługa była bardzo sympatyczna. Wieczorem siedząc na tarasie widokowym przed schroniskiem i popijając tutejsze piwo Mythos patrzyliśmy na wznoszący się jeszcze osiemset metrów w górę szczyt Mitikas oraz widoczne w dole Morze Egejskie. Tuż przed wschodem słońca wyruszyliśmy na Mitikas. Warto wyjść na atak szczytowy wcześnie rano, bo widoczność jest najlepsza i jest największa szansa wejścia na Olimp, gdy nie jest zakryty chmurami. Masyw ma swoisty mikroklimat, często zaskakuje burzami i prawie codziennie około godziny dziesiątej rano czasu lokalnego przysłania się chmurami, które rozwiewają się dopiero późnym popołudniem. Szlak powyżej schroniska stał się jeszcze bardziej stromy i wkrótce wyprowadził nas ponad górną granicę lasu. Od tego momentu wejście stało się dla nas nieco atrakcyjniejsze ze względu na widoki. Jednak aż do wierzchołka Skala, z którego na Mitikas idzie się granią, szlak prowadził nas dość szeroką, niezbyt stromo wznoszącą się ścieżką przypominając Tatry Zachodnie. Zdecydowanie najładniejszy i najbardziej efektowny jest ostatni odcinek podejścia. Z wierzchołka Skala schodzi się około sto metrów w dół poszarpaną granią, by następnie w skalistym terenie rozpocząć wejście na Mitikas. Tu już poczuliśmy się jak na szlaku turystycznym w wyższych partiach Tatr Wysokich, choć trudności tego podejścia były mniejsze niż tatrzańska Orla Perć. Po trzech godzinach podejścia ze schroniska raczej w leniwym tempie, stanęliśmy o godzinie dziewiątej rano na najwyższym szczycie Grecji, gdzie panował mimo dość wczesnej pory tłok. Widoki jednak wynagradzały tą niedogodność. Robert Remisz ![]() Miasteczko Litochoro, z którego pojechaliśmy jeszcze kilkanaście kilometrów do parkingu Pironia położonego na wysokości około 1100 metrów, z niego rozpoczęliśmy wejście na Olimp. ![]() Na szlaku Pironia często można spotkać zaopatrzeniowca wraz z kilkoma osiołkami, które do schroniska przenoszą na swych grzbietach zaopatrzenie. ![]() Pierwsze widoki jeszcze ze strefy lasu. ![]() Panorama z tarasu widokowego przed schroniskiem. ![]() W samym schronisku czysto i schludnie. ![]() Podejście powyżej schroniska następnego dnia w pierwszych promieniach słońca. ![]() Wychodzimy ze strefy lasu, krajobraz zaczyna cieszyć oczy. ![]() Grupka turystów zmierza na szczyt. Wysokość około 2400 metrów. ![]() Do wierzchołka Skala 2866 metrów, szlak prowadził nas dość szeroką, niezbyt stromo wznoszącą się ścieżką, a widoki przypominały Tatry Zachodnie. ![]() Z wierzchołka Skala schodzi się około sto metrów w dół poszarpaną granią, ![]() by następnie w skalistym terenie rozpocząć wejście na Mitikas. ![]() Tu już poczuliśmy się jak na szlaku turystycznym w wyższych partiach Tatr Wysokich, ![]() choć trudności tego podejścia były mniejsze niż tatrzańska Orla Perć. ![]() Widok z wierzchołka Mitikas na Płaskowyż Muz. ![]() Na samym szczycie tłoczno :-( ![]() Widoki jednak wynagradzały tą niedogodność. ![]() Zejście w dół. Design by Robert Remisz |