Podróż do Republiki Południowej Afryki rozpoczynamy z Martą w Kapsztadzie (Cape Town), mieście regularnie wymienianym w rankingach najpiękniejszych miast świata. Jego wyjątkowe położenie, pomiędzy Oceanem Atlantyckim a potężnym masywem Góry Stołowej (Table Mountain), sprawia, że już od pierwszych chwil trudno oderwać wzrok od krajobrazu. Zwiedzanie miasta pozwala poczuć jego niezwykłą różnorodność, kosmopolityczną atmosferę, bliskość natury i wszechobecny ocean. Nad wszystkim dominuje płaska sylwetka Table Mountain, która stała się symbolem Kapsztadu i jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów orientacyjnych w RPA.
Widokowa trasa wzdłuż wybrzeża
Po opuszczeniu miasta ruszamy widokową drogą wzdłuż wybrzeża. Towarzyszą nam spektakularne panoramy: monumentalna Table Mountain oraz masyw Dwunastu Apostołów, których strome, skaliste ściany opadają wprost ku oceanowi. To jeden z tych odcinków trasy, gdzie co kilka minut trzeba się zatrzymać, by spojrzeć na krajobraz jeszcze raz.
Cape Point i Przylądek Dobrej Nadziei
Kierujemy się na południe, w stronę Cape Point, miejsca położonego na samym krańcu Afryki Południowej. Potężne klify wznoszące się nad wzburzonym oceanem robią ogromne wrażenie. Spacer ścieżką biegnącą wzdłuż urwiska pozwala podziwiać rozległe widoki na Przylądek Dobrej Nadziei, z charakterystyczną, ogromną białą plażą ukrytą w malowniczej zatoce. Surowość krajobrazu i siła natury są tu odczuwalne na każdym kroku.
Simons Town i pingwiny afrykańskie
Z Cape Point ruszamy dalej wzdłuż wybrzeża do Simons Town, niewielkiej nadmorskiej miejscowości o spokojnym, kolonialnym charakterze. Na jej obrzeżach, w rezerwacie przyrody Boulders, spotykamy jednych z najbardziej charakterystycznych mieszkańców regionu - pingwiny afrykańskie. Spacer drewnianymi kładkami pomiędzy granitowymi głazami pozwala obserwować je z bliska w ich naturalnym środowisku.
Rejs na Seal Island
Kolejnym punktem podróży jest rejs na Seal Island, gdzie z pokładu łodzi oglądamy lwy morskie i foki. Setki zwierząt odpoczywających na skałach, otoczonych bezkresnym oceanem, tworzą widowisko, które na długo pozostaje w pamięci.
Paarl Mountain - wnętrze lądu
Opuszczamy wybrzeże i kierujemy się w głąb lądu, docierając do Paarl Mountain, miejsca zupełnie odmiennego od nadmorskich krajobrazów. Monumentalne, granitowe skały tworzą tu trzy charakterystyczne, zaokrąglone wieże, wyrastające ponad zielonymi wzgórzami regionu winiarskiego. To przestrzeń spokojna, rozległa i surowa, idealna do podziwiania krajobrazu Zachodniej Prowincji Przylądkowej.
Constantia - najstarszy region winiarski
Kontynuując podróż, docieramy do Constantii, najstarszego regionu winiarskiego w Południowej Afryce. Założona w 1685 roku przez Simona van der Stela winnica jest doskonałym przykładem holenderskiej architektury kolonialnej. Otoczona zielonymi wzgórzami i winnicami, zachwyca nie tylko krajobrazem, ale także historią - tutejsze wina produkowane są nieprzerwanie od ponad 325 lat, a Constantia do dziś pozostaje jednym z najważniejszych punktów na winiarskiej mapie RPA. Warto skorzystać z degustacji win.
Zakończenie podróży
Podróż po Republice Południowej Afryki kończymy ponownie w Kapsztadzie, wracając nad ocean. Ostatnim akcentem wyprawy jest wizyta w oceanarium, gdzie możemy jeszcze raz zanurzyć się w podwodnym świecie regionu Przylądka i spojrzeć na bogactwo życia morskiego, które przez całą podróż było tak blisko nas.
Podsumowanie
Nasza podróż wokół Kapsztadu pokazuje niezwykłą różnorodność RPA, od surowych klifów i dzikiego oceanu, przez kolonialne miasteczka i rezerwaty przyrody, aż po zielone wzgórza winiarskich regionów. To podróż, która zostaje w pamięci na długo.
Robert Remisz




